Industar (Fed) L/D 55 mm f/2,8

Posted on

To jeden z najbardziej niezwykłych testów. Chcę Wam przybliżyć obiektyw, który jest jednym z najtańszych standardów do systemów bezlusterkowych Leica i Sony i portretówek do Fuji. Tak. To nie błąd. Sięgam w swoich testach po najlepsze konstrukcje. Dzieje się tak dlatego, że sam szukam obiektywów dla siebie. Niezawodnych, ostrych i także często dających coś więcej od siebie w kreowanym obrazie. Często są to konstrukcje bardzo drogie.

Obiektywem o ogniskowej 55 mm, który uważam za referencyjny dla systemu Sony jest Zeiss Sonnar 55 mm f/1,8. Kosztuje ponad 4 000 zł – ten, o którym piszę jest stukrotnie tańszy…. Stukrotnie. Jego cena w Polsce wynosi około 30 – 45 zł. Ja swój kupiłem za 45 zł, ale z korpusem aparatu Fed 5b. Korpus leży w szafce, ale obiektyw… Obiektyw postanowiłem sprawdzić. Skąd taki absurdalny pomysł?

Wielokrotnie przeze mnie wspominany Piotr Koralewski, znawca systemu Leica – M, szepnął kiedyś mimochodem, że ciekawą konstrukcją jest Industar L/D 55 mm f/2,8. Czasami jest oznaczany jak Fed, a nie Industar. Produkowany jest na Ukrainie, a wcześniej, od schyłku lat sześćdziesiątych w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Ma różne ogniskowe od 51 mm do 58 mm. Literka L oznacza użycie do produkcji szkła – Lantanu, pierwiastka promieniotwórczego. Ta cecha – tu wyraźnie podkreślona – stwarza wokół tego szkła mityczną otoczkę narzędzia używanego przez sowieckich szpiegów  w czasie zimnej wojny. Pewnie było i tak, ale sowieccy szpiedzy korzystali cześciej, z produktów o światowej renomie. Dla nas ważny jest fakt, że już od lat trzydziestych XX wieku, prowadzono badania nad produkcją szkła o wyjątkowych właściwościach. Najpierw robili to Niemcy. Pitem reszta świata. Wykorzystanie rzadkich pierwiastków przynosiło duże poprawy w właściwościach szkła. Przezroczystość, czystość, a także odmienne załamywanie światła sprawiały, że szkło takie produkowano w bardzo dużych ilościach. Bar, Tor, Lantan, Tantal stały się bardzo dobrą domieszką do produkcji szkła. Tlenek cynku, tlenek tantalu, dwutlenek germanu, węglan baru czy wreszcie tlenek lantanu stanowiły składniki mieszanek, które doskonale wpływały na zmianę właściwości szkła. Zwiększenie kontrastu i ostrości to jedne z cech uzyskiwanych w wyniku dodania lantanu. Dlatego konstrukcje takich firm jak Canon, Nikon, Voigtlander, Zeiss, Leica, Yashica, Schneider, Pentax czy Kodak słynęły z takich metod produkcji. Przodowały Takumary na gwint m42. Nazwa Lanthar czy APO Lanthar – mówi chyba wiele o składnikach użytego szkła. Obiektywy nie były radioaktywne. Ich „promieniowanie” – także tego Industara szacuje się na pomijalne – co oznacza, że w praktyce słabo odróżnia się od tak zwanego promieniowania tła. Były wyjątki, owszem, jak szkło Kodaka – Aero-Ektar czy kamera Voigtlander Prominent z Noktonem 50 mm f/1,5 (ten ostatni miał podwójną migawkę, aby promieniowanie obiektywu nie zadymiło błony światłoczułej).

Jak możemy przeczytać w naukowym opracowaniu opublikowanym przez Politechnikę Krakowską „Optyczne i strukturalne badania szkieł tellurowych z układu TeO2–WO3–PbO modyfikowanych tlenkami lutetu i lantanu”, którego autorami jest zespół naukowców Bożena Burtan, Iwona Grelowska, Jan Wasylak, Manuela Raben. -„…Przepuszczalność szkieł TWP i TWPLu w zakresie 900– 2500 nm jest podobna – na poziomie ok. 70%. Odbicie szkła  TWP wynosi poniżej 20%. Dodatek tlenku lantanu do szkła TWP polepsza przepuszczalność, która jest na poziomie ok. 75% w zakresie 900-2500 nm, przy odbiciu na poziomie ok. 25%. W obszarze słabej absorpcji suma (T+R) dla szkła TWPLa wynosi ok. 98%, co świadczy o tym, że rozpraszanie światła przez powierzchnię i w objętości próbki jest bardzo niewielkie, a tym samym, że szkło jest jednorodne optycznie.” Lantan bardzo dobrze zachowuje się jako składnik dogłębnie mieszając się z innymi pierwiastkami – to już moje wtrącenie.

Nic więc dziwnego, że używa się go powszechnie. Szkła APO-chromatyczne i tak zwane ULD – o niskim współczynniku rozpraszania, prawie zawsze konstruowane są w oparciu o dodawanie pierwiastków ziem rzadkich. To norma.

Ten stary obiektyw oparty na konstrukcji Tessara, a więc obiektywu z natury bardzo ostrego,  składa się z 4 soczewek w 3 grupach. Waży nieco ponad 130 gram. Wykonany jest w całości z aluminium. Oznaczenia są grawerowane, nieco prymitywną technologią. Całość korpusu lakierowana. Średnica 54 mm. Gwint filtra 40.5 x 0.5 mm. 6 lamelkowa przysłona działa w skokach co jedną działkę. Pierścień ostrości pracuje różnie w zależności od egzemplarza. Ostrzenie odbywa się od 1 metra (pamiętajcie, to obiektyw dalmierzowy). Znam wybitnego fotografa, który posiada tuzin Industarów i twierdzi, że te najluźniejsze generują najostrzejsze obrazy – nie ma tu reguł – należy mu wierzyć, wie co mówi. Pozdrawiam Cię Michał!  Mój chodzi jako-tako, ale jest ok. Mocowanie gwint Leica m39 do aparatów Leica z gwintem. Przez przejściówkę może być stosowany z korpusami Leica M i mocowaniem bagnetowym oraz wszelkim innym sprzętem bezlusterkowym przez odpowiednie przejściówki. Ja używam go od czasu do czasu z korpusem Sony A7R. Równie fajnie, jako portretówka sprawdza się z kamerami Fujifilm.

Teraz wnioski. Nie jest to obiektyw absolutnie wybitny. Jest często lepszy od tradycyjnych szkieł m42, z lat siedemdziesiątych. Jest lepszy niż Elmar Leica z lat dwudziestych. Jest wystarczający do filmowania w HD i wystarczający do wszelkiej fotografii, jeśli docelowy format nie przekroczy rozmiarów 20×30 cm lub lepiej jeśli będzie prezentowany w internecie. To świetne szkło na gimbal. Ciekawy rozkład owalnych nieostrości powoduje, że obrazy z niego są ciekawe. najlepiej działa w bliskich zakresach do 3 metrów, ale w dalszych też nie ma tragedii.

Macie tu dosyć porównań ze szkłem Zeiss Sonnar 55 mm f/1,8, a to przecież świetna pięćdziesiątka. Nie jest świetnie. Ale przy tej (stukrotnej) różnicy w cenie…. Różnica w obrazie nie jest już na poziomie stu procent. Ruszajcie na targi staroci i na portale aukcyjne. Nie narzekajcie, że sprzęt jest drogi;-) Róbcie dobre fotografie!

Już niedługo w cyklu „Jeden z dwunastu” będziecie mogli go porównać z innymi szkłami. Zapewniam, że możecie być zdziwieni.

Teraz kilka zdjęć testowych.

Industar L/D 55 mm f/2,8 na Sony A7R – f/2,8

f/4

A teraz dla porównania Zeiss Sonnar 55 mm f/1,8 – różnica jest duża, ale czy adekwatna do 100 krotnej różnicy w cenie?

f/4

Kolejny przykład. Industar L/D 55 mm f/2,8 na Sony A7R – f/2,8

A tutaj Zeiss Sonnar 55 mm f/1,8 na f/1,8

Industar L/D 55 mm f/2,8 na Sony A7R – f/4

Industar L/D 55 mm f/2,8 na Sony A7R – f/2,8

Industar L/D 55 mm f/2,8 na Sony A7R – f/4

Zeiss Sonnar 55 mm f/1,8 na f/4

Industar L/D 55 mm f/2,8 na Sony A7R – f/2,8

Zeiss Sonnar 55 mm f/1,8 na f/1,8

Industar L/D 55 mm f/2,8 na Sony A7R – f/4 z pierścieniem makro 15 mm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *