Leica S i Summarit-S 70 mm f/2,5 ASPH – Jakość średniego formatu – 1/4

Posted on

 

Jeżeli czytacie te słowa – to znaczy, że jesteście fotograficznymi maniakami, którym coś nakazuje tracić cenny czas, na ciągłe pogłębianie wiedzy. Czytacie, oglądacie, szukacie. Ja też tak mam, dlatego myślę, że trzymając się narzuconej zasady: „jeden dzień – jeden wpis”, dostarczę Wam dzisiaj, nieco większej dawki materiału do analizy – i nie będzie to strata czasu. Waszego oczywiście;-) Mój się nie liczy – jestem maniakiem.

Mini-test szkła firmy Leica Camera A.G. do średnioformatowych lustrzanek Leica S, jest jednym z czterech. W każdym z artykułów, zademonstruję możliwości jednego z obiektywów. Przy okazji, niejako zwracając uwagę, na jakość średnioformatowej matrycy.

Mając do dyspozycji taką oto walizkę, którą użyłem do sesji i testu modelu Leica S Typ 007, nie omieszkałem popełnić tych kilkudziesięciu (w sumie) zdjęć, ulubionego obiektu testowego. Znacie go dobrze z innych testów. Fotografowałem ów kościół kamerami Sony A7R, Leica M Typ 240, Leica M Monochrom Typ 246, Leica S Typ 007 i … (to na razie tajemnica).

Tym razem średni format. Dlaczego warto poświęcić chwilę na analizę? Nie często, mamy do dyspozycji taki sprzęt. Używamy wytartych sloganów o tym, że średni format i większa matryca dają lepszą jakość, a tak naprawdę nie możemy się o tym przekonać. Wiadomo – tak musi być – ale czy tak jest w istocie?

W następnych trzech odcinkach tego testu, sięgniemy po pozostałe w walizce szkła. Summarit-S 35 mm f/2,5 ASPH., APO-Macro-Summarit 120 mm f/2,5 i APO Elmar-S 180 mm f/3,5

Żródło – Leica Camera A.G.

Leica S Typ 007 to “Królowa średniego formatu” – tak ją nazywam. Używając jej w warunkach sesji prezentowanej w teście samej kamery, używałem jej najczęściej w trybie LV, czyli jako bezlusterkowca. Ograniczony kontrast, złe warunki świetlne, ciemne wnętrza, sprawiały, że mnie – osobie nie lubiącej pozostawiać niczego przypadkowi – nie godziło się używać trybu AF (któremu nie ufam). Całkowicie manualna ekspozycja i manualne ostrzenie było czymś oczywistym.

Tu jest zupełnie inaczej. Spacer wokół kościoła, urozmaiciłem wymianą obiektywów. Priorytet przysłony, AF, pomiar matrycowy. Bezmyślne „pykanie” zdjęć testowych, w warunkach, w których lustrzanka nie pozwala na sensowne zobaczenie wyników zdjęć. Wszystko zalane słońcem, na tylnym ekranie niewiele widać. Nawet ekspozycji nie da się sprawdzić, bez wejścia do ciemnego pomieszczenia. Tu bezlusterkowce, z podglądem wykonanego obrazu w wizjerze, miażdżą lustrzanki w nierównym starciu.

Żródło – Leica Camera A.G.

Leica Summarit-S 70 mm f/2,5 ASPH to dobrze zbudowane, profesjonalne szkło o rozmiarach 117 mm długości i 90 mm szerokości. Średnica filtra 72 mm. Waga 740 g (890 z migawką centralną CS). Budowa metalowa – mnie narzuca się porównanie do szkieł średnioformatowych systemu Mamiya RZ 67, których kiedyś używałem. Ta sama solidność wykonania i wrażenie niesamowitej pewności, co do otrzymywanych wyników. 8 soczewek w 6 grupach, jedna soczewka asferyczna, w tym szkło o anormalnej dyspersji. Jedyny obiektyw jaki znam z wbudowanym na stałe szkłem (nie nazwę tego filtrem) ochronnym, przed pierwszą grupą soczewek. Bardzo szybki system ostrzenia przez przemieszczanie jednej „pływającej” grupy soczewek. Cena 18 000 zł, dla wersji bez migawki centralnej i 23 500 zł, w wersji z migawką centralną.

Żródło – Leica Camera A.G.

Oto efekt. Obiektyw Leica Summarit-S 70 mm f/2,5 ASPH. Podstawowy standard do Leica S. Razem z tą matrycą tworzą „skaner rzeczywistości”. Jeśli nam, używającym sprzętu o mniejszych matrycach, wydaje się, że dysponujemy najwyższą jakością… Tkwimy w błędzie. Zobaczcie ziarenka piasku, pomiędzy kostką brukową albo piórko na schodach. Każda pracownia konserwacji zabytków powinna mieć taki sprzęt;-)

A więc – filiżanka espresso doppio w dłoń i nic tylko oglądać.

Oczywiście pliki można powiekszyć – klikając.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *