Voigtländer Ultron 35 mm f/1,7

Mam przyjemność pokazać Wam kilka zdjęć wykonanych Ultronem o ogniskowej 35 mm i świetle f/1,7. To bardzo ciekawa propozycja. Związany jest on bardzo blisko z Ultronem 28 mm f/2. Inna ogniskowa, mniejsza głębia ostrości, ale ten sam sposób obrazowania, którego na początku się po prostu nie rozumie. Aby zrozumieć ten obiektyw należałoby spojrzeć jeszcze w jedną stronę. Gdy leży on sobie przede mną na stole, wyglada tak samo jak Nokton 50 mm f/1,5 – mój jak na razie ulubiony (obok Summicrona 50 mm f/2), obiektyw … Continue readingVoigtländer Ultron 35 mm f/1,7

Czekam na ten obiektyw!!!!

Napiszę bez ogródek – nie mogę się po prostu doczekać – jaka nowość rynku fotograficznego, spędza mi sen z powiek. No dobra. Może przesadzam. Śpię dobrze;-) Jednak czekam na premierę pewnego sprzętu, który chciałbym tak naprawdę zamówić już dzisiaj – chociaż przedsprzedaży na niego – przynajmniej w naszym kraju nie ma. To obiektyw Voigtländer VM Nokton 50 mm f/1,2. Kolejna konstrukcja, zbudowana jest natywnie z mocowaniem M, która może być przez adapter stosowana z korpusami Sony E. Dwusystemowość to podstawa mojego sprzętu. Jedynie obiektyw APO … Continue readingCzekam na ten obiektyw!!!!

Dobre narzędzia i płyta Man in the Gyre

Pora napisać o narzędziach. Tak – narzędziach… Narzędziach, które używamy w profesjonalnej pracy. Tymi narzędziami są oczywiście kamery, aparaty fotograficzne i obiektywy. Bardzo wiele zależy od samego korpusu – a ściśle matrycy. To ona generuje konkretną – nazwijmy to na potrzeby tego artykułu w nieco dziwny sposób – „wizualność”. Tak. To dobre określenie. Gdy podłączamy do korpusu różne obiektywy, gdy przerobiliśmy już milion kombinacji ustawień, ostrości, balansu bieli, czułości itd. dochodzimy do wniosku, że nasz sprzęt generuje pewien specyficzny rodzaj obrazu. Uzależnieni jesteśmy od matrycy … Continue readingDobre narzędzia i płyta Man in the Gyre

Voigtländer Ultron 28 mm f/2

Właśnie miałem deja vu. Wyciągnąłem z pudełka obiektyw Voigtlander Ultron 28 mm f/2 i…. I tak jakbym przeniósł się w czasie do pewnego, słonecznego popołudnia w roku 1992. Przechadzałem się wówczas uliczkami Monachium i wszedłem do jednego z komisów. Komisu gromadzącego wszelkie, dziwne fotograficzne wynalazki, które łączyła jedna cecha – były niedostępne w Polsce. Znajdowały się tam niebotycznie drogie, najnowsze cacka typu Hasselblad 205 TCC, ale był także, bardzo mnie interesujące „zwykłe” szkła Zeiss z mocowaniem Yashica/Contax. Poprosiłem sprzedawcę aby podał mi Distagona 28 mm … Continue readingVoigtländer Ultron 28 mm f/2

Voigtländer Heliar 50 mm f/3,5

  Voigtlander to marka na trwałe związana z fotografią. Właściwie najstarsza firma fotograficzna, która ma w swym dorobku między innymi: pierwszy na świecie metalowy aparat fotograficzny (1841 sic!), pierwszy aparat zautomatyzowany, pierwszy obiektyw zmiennoogniskowy i wiele innych. Pięknie się złożyło, że prawa do marki przejęła Cosina, która nie musi czerpać zysków z produkowanych przez siebie i sprzedawanych pod marką Voigtlander produktów. Oczywiście uogólniam. Coś tam zarabiać musi, ale skoro produkuje układy optyczne i pryzmatyczne do kamer video, obiektywy Zeiss (Otus, Milvus, Classic, ZM), to może … Continue readingVoigtländer Heliar 50 mm f/3,5

Czy wybrałem statyw uniwersalny? Manfrotto 055 Carbon z głowicą XPRO Q2

Dopadła mnie chęć zmiany statywów. Dopadła mnie na dobre. Dlaczego? Wymiana mojego starego statywu lekkiego na model Befree Advenced Pro Sony, wniosła w moje fotograficzne życie dużo nowego. Trzy lata temu zmieniłem system z lustrzanek FF Canon na bezlusterkowce Sony. W tym czasie sprzedałem duży plecak Lowepro, torbę, duże filtry itd. Cały czas nie zmieniałem jednak statywu. Dźwigałem statywy przeznaczone do cięższych korpusów. Było dobrze. Solidnie, ale… Po zmianie statywu na leciutki model Befree, zrozumiałem, że mogę spokojnie zmienić statyw uniwersalny i statyw ciężki. Co … Continue readingCzy wybrałem statyw uniwersalny? Manfrotto 055 Carbon z głowicą XPRO Q2

Obiektywy, a rzeczywistość…

Tym wszystkim, którzy gonią za posiadaniem jak największej “szklarni”, chciałbym w pocieszającym tonie poradzić, że mogą nieco odpuścić. Nie potrzebujemy całej masy obiektywów, ani dużej ilości ogniskowych (w sensie rozpiętości). Ważna jest jakość optyczna, kultura rozmyć i oddanie rzeczywistości, które nam odpowiada. Na początek trzy kadry z ogniskowych 35 mm, 40 mm i 65 mm. Kadry wykonane z tego samego położenia kamery, przy wycentrowanym obiekcie. Przysłona F/2 dla wszystkich zdjęć. Obiektywy to: Voigtländer Nokton 35 mm F/1,2 Aspherical, Voigtländer Nokton 40 mm F/1,2 Aspherical, Voigtländer … Continue readingObiektywy, a rzeczywistość…

Voigtländer Nokton 40 mm F/1,2 ASPHERICAL

Zapraszam Was do testu obiektywu, na który długo czekałem. Tym razem przetestujemy go wspólnie. Przeżyjemy razem wszystkie emocje, które na ogół muszę przeżywać w samotności. Znacie to uczucie, gdy wyczekiwany, zamówiony towar dociera do Was i wreszcie możecie go rozpakować? Ja otrzymałem paczkę w piątek, ale prozaiczne zajęcia, nie pozwoliły mi na przystąpienie do „obwąchiwania” tak wyczekiwanej konstrukcji. Zrobimy to razem. Przy filiżaneczce espresso;-) Dlaczego wyczekiwanej? Dlatego, że każdy obiektyw o ogniskowej 40 mm jest dla mnie bardzo ważny. Tak. To nie 35 mm i … Continue readingVoigtländer Nokton 40 mm F/1,2 ASPHERICAL

Subiektywnie… Filtry fotograficzne

Mógłbym napisać to bardzo szybko. Nie używajcie filtrów fotograficznych. W ogóle. Proste? Ach, gdyby tak to wyglądało w praktyce. Niestety tak dobrze nie jest. Problem jest bardzo złożony. Przedstawię Wam różne punkty widzenia, różne zagadnienia związane z używaniem filtrów fotograficznych. Wszystko po to, abyście mogli sami zdecydować, które z moich przemyśleń warto wykorzystać, z którymi się zgadzacie, a z którymi absolutnie Wam nie po drodze.  Przez wiele lat przez moje ręce przewędrowały całe hordy filtrów. Widziałem naprawdę wiele konstrukcji, wyrobów różnych producentów, finalnych efektów jakie … Continue readingSubiektywnie… Filtry fotograficzne

Maksymalny minimalizm czyli ekscytujący trójkąt…

To o czym właśnie chcę napisać z pewnością wyglądać będzie na nieporozumienie. Miesiącami karmiłem Was efektami własnych poszukiwań wymarzonego przeze mnie sprzętu. Przeszły przez moje ręce obiektywy o ogniskowych od 10 do 180 mm. Było tego naprawdę sporo. Testowałem najlepsze konstrukcje, jakie przemysł optyczny potrafi nam dostarczyć. Klasyki owiane legendą i nowoczesne szkła, nieznanych producentów. Gdzieś tam, w międzyczasie wykonywałem swoją pracę. Fotografowałem i filmowałem. Dopiero szersze możliwości zapoznania się z tak różnorodnym  sprzętem – pozwoliły mi na naprawdę świadomy wybór. Nie wystarczyło utwierdzić się … Continue readingMaksymalny minimalizm czyli ekscytujący trójkąt…